sobota, 18 stycznia 2014

Prawie jak wiosna!

Zakwitły w ogródkach pierwsze forsycje, na trawnikach bielą się stokrotki, a co i raz przebija nawet jakiś mlecz. Zdjęć nie mam, musicie uwierzyć na słowo:) Nie ma w tym dziwnego. Nawet jeśli jest szaro i buro i na najbliższy tydzień zapowiadają tylko deszcze, to i tak termometr - czy to w dzień, czy w nocy - pokazuje 10 stopni i więcej. Nie chcę się łudzić, że już po zimie, bo w ostatnich latach śnieżyce przychodziły do Toskanii bardzo późno - w lutym, a nawet marcu. Tak czy inaczej - póki co temperatura sprzyja i mamy wczesną wiosnę.
A deszcze ... cóż - jak tu zacznie padać, to pada i pada i tylko zerkamy niepewnie przez okno, bo przybierająca z godziny na godzinę rzeka budzi lekki niepokój. Brudna woda kotłuje się dokładnie pod naszym domem gdzie spotykają się dwie rzeki. Wygląda to nieciekawie, ale tak naprawdę nic nam nie grozi. Gorzej dzieje się w Ligurii - tam znów schodzą błotne lawiny i ziemia niebezpiecznie się osuwa.


Ciepłe wiatry dziś, a zwłaszcza jutro mają przynieść piasek z Sahary. Oczywiście tu w Toskanii dosięgnie nas nieznacznie, ale na południu ma spaść nawet 100/150 gram piasku na metr kwadratowy. Będzie więc padał rdzawo - bury deszcz!:)

Italia jest fenomenem jeśli chodzi o mapę pogodową - ktoś sobie życzy na narty - bardzo proszę - północ tonie pod śniegiem. Ktoś chce wiosnę? Zapraszamy do Toskanii, Umbrii czy Lazio.  A jeśli komuś już tęskni się za latem, to południe czeka! 


Pamiętam Puglię w środku stycznia... i choć mówiono, że zima była wtedy ciężka, to my jednak nie mogliśmy się nacieszyć tym co zastaliśmy! Tam sezon na morskie kąpiele kończy się w grudniu, a już w lutym pierwsi śmiałkowie zakładają kąpielówki! 
Cóż ... oby do wiosny, tej prawdziwej!!!:)))

Słówko na dziś  to PORA ROKU, SEZON - po włosku STAGIONE

3 komentarze:

  1. U nas też zaczęły wychodzić kwiatki, na drzewach pąki, a teraz spadł śnieg ;-) Dzieci się cieszą, ja trochę mniej, bo wolałabym już wiosnę ;-) Miłego weekendu!

    PS. Ja mam dom pełen dziewczyn od wczoraj, bo moja starsza córcia zrobiła spotkanie "Klubu" jaki w klasie stworzyły. Oczywiście u nas i to przez całą noc ;-) Ale dzięki temu, że śnieg, to wczoraj po południu chociaż siedziały na dworku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi chlopcy też by się ze śniegu ucieszyli:)) Ja na pewno mniej:)
      Miłej zabawy i dobrego weekendu!!:)

      Usuń
  2. Niezbyt przyjaźnie wygląda ta rwąca rzeka ale na ostatnim zdjęciu bardzo wiosennie. W Polsce też podobna temperatura, przynajmniej w centrum.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj