poniedziałek, 6 stycznia 2014

Befana w Biforco!!!


Czasem dzieje się tak, że wyjątkowe atrakcje same przychodzą pod dom:) Tak zdarzyło się wczoraj, w wieczór przed przyjściem Befany. Wprawdzie zanim zdążyliśmy zrozumieć co się dzieje, było już po największych atrakcjach, ale jednak coś udało się zobaczyć i sfotografować. Dzieci były już w łóżkach, kiedy przed barem tłum ludzi z minuty na minutę się powiększał, dały się słyszeć okrzyki i śmiechy, ewidentnie coś się szykowało. Paweł poszedł z aparatem na zwiady i zaraz wrócił, by zawołać chłopców. Tomek narzucił na piżamę kurtkę i pobiegł przed bar. 



A przed barem Befana!! Stara wiedźma wyciągała z wora słodkości i rzucała dzieciom. Te przeszczęśliwe, ich rodzice jeszcze bardziej, bo stół zastawiony był słodkościami, a bar oferował gratis vin brule'. Bafana pokręciła się w tłumie, a potem zniknęła. 


Nad rzeką natomiast spalono stos zeschłych winorośli. Kolejne odkrycie! To stary zwyczaj chłopów, który ma im przynieść dobre zbiory w następnym roku. 


Małe, maluśkie miasteczko - Biforco. Takie wieczory w wigilię Epifanii są tu organizowane od lat. W przyszłym roku będziemy już wiedzieli co dzieje się na naszym podwórku. Niesamowite jest to wszystko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj