piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajki

6 grudnia - moje młodsze szczęście ma swój dzień:))) Podwójna atrakcja, bo przecież świętujemy też Mikołajki w polskim tego słowa znaczeniu. A to znaczy, że tej nocy nad naszym domem przeleciał Święty Mikołaj. Do włoskich dzieci nie zagląda tego dnia, ale moi chłopcy byli przekonani, że z racji polskiego obywatelstwa ich obowiązuje inna tradycja, nawet na emigracji. Zatem Babbo Natale wylądował na dachu, przecisnął swój gruby brzuch przez komin, zjadł ciasteczka zostawione przez dzieci, wypił mleko (ponoć zostawił w szklance nawet włoski z brody! co dla chłopców stało się potwierdzeniem jego istnienia), zabrał marchewkę dla Rudolfa i gwiazdkową listę życzeń. Moi chłopcy z założenia chcą wierzyć w Mikołajów, Befany i Wróżki, zatem siedzę cicho i spełniam swoją rolę;) Oczywiście Święty nie nazywałby się Mikołaj gdyby czegoś pod poduszką nie zostawił. Szeleściły papiery, fruwały kokardki, radość była jedyna i niepowtarzalna. Zazdroszczę im tego dreszczyku, w takich chwilach znów chciałabym być dzieckiem. 
I o tym już pisałam - grudzień i styczeń to kumulacja prezentowa - chłopcy nie wyrzekli się polskiej tradycji, a włoską przyjęli nad wyraz chętnie. W praktyce oznacza to prezenty na Mikołajki, prezenty na Gwiazdkę i 6 stycznia upominki od starej Befany. Dziś jeśli zapytam się ich czy pomysł z wyjazdem im się podobał - na pewno euforycznie odpowiedzieliby "taaak!!!!

GIOCATTOLO - to po włosku ZABAWKA

4 komentarze:

  1. Wszystkiego naj, naj, naj... Cudownych Mikołajek! :-) Moje córeczki też wierzę, ja staram się również i też Im zazdroszczę ;-) Oby wierzyli jak najdłużej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia,
    Przekaż Mikusiowi najserdeczniejsze życzenia z okazji imienin od cioci Eli, wujka Michała, Oli, Misia i Kubusia :)))
    A propos wiary w Świętego Mikołaja - my dzisiaj rano byliśmy na roratach i bohaterem krótkiego kazania byś św. Mikołaj i ksiądz mówił pewne zdania, a dzieci miały chórem odpowiadać prawda lub fałsz. Mój Misiek na twierdzenia: Św. Mikołaj mieszka w Laponii i Św.Mikołaj ma do pomocy renifery,= najgłośniej krzyczał:"Taaaaaaaaak!". A niby nie wierzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo :)))) Przekażę oczywiście!!! :) Dla moich Święty Mikołaj jest, był i będzie, z saniami, wielkim brzuchem, worem prezentów, chatką w Laponii i całym zastępem elfów:))

      Usuń

Drukuj