poniedziałek, 30 grudnia 2013

Przedsylwestrowo

Kiedy miną święta, sylwester wszyscy zaczynają wyczekiwać wiosny. No może nie wszyscy, ale ja na pewno i cieszę się przeogromnie, że tu będę musiała czekać na nią znacznie krócej. Przy dobrych wiatrach już za dwa miesiące mogę zobaczyć pierwsze kwiaty pączkujących drzew i krzewów. Oby tylko nie powtórzyły się śnieżne armagedony jak w ostatnich latach, ze śniegiem po szyję w marcu!!
Znów będzie ciepło, dni długie i wszystko czym mogłam się cieszyć tylko w wakacje, będę miała za progiem! Powrócą szaleństwa na basenie, pikniki w górach, wieczory przy stole pod gołym niebem, czwartkowe mercatini w Marradi, festy najróżniejsze, wyprawy nad morze i sama nie wiem co jeszcze! 
Ale to za chwilę, tymczasem idę planować menu na jutrzejsze pożegnanie starego roku, na które zapowiedzieli się znajomi. Nie lubimy wielkich wyjść, dlatego będziemy bawić się w wąskim gronie, na "własnym podwórku", z karaoke, tańcami, przy stole suto zastawionym toskańskimi przysmakami!   
Na dziś mamy też ambitne plany - wizytacja okolicznych szopek. Być w Italii i tego nie zrobić? To byłoby niewybaczalne. Dzieci niepocieszone, że w tym roku tradycji nie stało się zadość i nie zdążyły zobaczyć ruchomej szopki na Miodowej, już zacierają ręce, bo takowa jest w Brisighelli i ta będzie pierwszym punktem naszej wyprawy. Jutro na pewno będę miała Wam do pokazania dużo ciekawych zdjęć. A tymczasem zostawiam Was w przedsylwestrowy dzień z porcją wakacyjnych wspomnień, wybrane na chybił trafił, impresje z minionych, jakże ważnych miesięcy:

Marradi wita nas zielenią i słodyczą lip.
Morze żółtych ginestre na otaczających Casaluccio wzgórzach.
Piknikowe menu
Gąski odkrywają świat - czyli pierwszy spacer:)
Sielsko, wiejsko, w toskańskim złocie ...
Sierpniowe słońce nad rzeką
W kasztanowym gaju ...
Lorenzo zaprasza do stołu
Zostajemy?

Sylwester w Italii to po prostu L'Ultimo dell'Anno:)

Ps. Uprzedzam pytania zatroskanych - trzęsienie, o którym donoszą media, nas nie dotknęło, odczuwalne było tylko na południu Włoch.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj