sobota, 2 listopada 2013

Polowanie rozpoczęte!

Mglisty poranek, wygrzebuję się z ciepłych pieleszy i z jeszcze nie do końca otwartymi oczami nastawiam kawę. Stoję i czekam aż z mojej kawiarki zacznie ulatniać się radosne pyr pyr. Opieram się o parapet jeszcze w sennym letargu i co widzę ?? Przed barem na wprost mojego domu życie już tętni!!!! No tak 2 listopada! Zaczęło się polowanie! Bar Biforco to miejsce spotkania tutejszej drużyny. Aż roi się od myśliwych w odblaskowych kamizelkach, prawie same znajome twarze! Parking zastawiony jest ich terenówkami, do których powoli zaczynają się pakować.
Patrzę i patrzę i w końcu się dobudzam! Aaaaa poczekajcie, nie odjeżdżajcie, zdjęcia!!! Biegnę na parter, flanelowa piżama plącze mi się między nogami, będzie cyrk jak zjadę ze schodów na czterech literach:) Cap aparat pod pachę i znów na piętro do mojego okna obserwacyjnego. "Klik" migawki! Mam was drodzy myśliwi!! Coś mi się wydaję, że wkrótce na kolację zjemy dzika:)))


CACCIATORI to po włosku MYŚLIWI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj