poniedziałek, 21 października 2013

Drobne zapiski


Zaczyna się intensywny tydzień, dni pod znakiem przeprowadzki i biurokracji. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło pomyślnie. Tymczasem zostawiam krótki wpis, który znalazłam w toskańskim notesie. W niedzielne popołudnie, kiedy pożegnałam przyjaciółkę zrobiło mi się tak sentymentalnie na duszy, że przyklejona do rozgrzanego kominka zajęłam się lekturą własnych wspomnień.


Z toskańskiego notesu, sierpień 2013
Obserwując włoskie poranki, popołudnia i wieczory zastanawiam się na czym polega włoski fenomen, który sprawił, że Italia tak mnie w sobie rozkochała. Jakże różne to życie od warszawskiego ... Inne jest wszystko - poczynając od spraw wielkich, najbardziej oczywistych, a kończąc na niuansach, drobiazgach najdziwniejszych. Nawet wyraz twarzy przechodniów sprawia, że też się uśmiecham. I ta zieleń, która mnie otacza, wciąż soczysta, tak kojąca, kołysze myśli i uspokaja.
To nie jest inny świat ... to całkiem inna galaktyka.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj