sobota, 26 października 2013

Czas odpocząć

Pożegnanie Casaluccio

Nareszcie sobota! To był baaardzo intensywny, długi i dość nerwowy tydzień. Na szczęście większość udało się pozałatwiać, podopinać i już prawie, prawie, już za chwilę możemy zacząć się rozluźniać. Mogłabym napisać teraz elaborat o włoskiej biurokracji, bo rzeczywistość niewyobrażalnie przerosła niechlubną legendę, ale o tym kiedy indziej! Z pewnością osobny post jej jeszcze zadedykuję:)




październikowe winnice


 Pogoda jest piękna, po deszczach, które przeturlały się nad Italią znów jest słonecznie i ciepło! Jak tylko dzieci uporają się z pracą domową bierzemy plecak i tak jak za dawnych czasów upchniemy do niego kawałek sera, prosciutto, butelkę wina i wybierzemy się na jakiś spacer, bo odrobina odpoczynku z pewnością nam się należy! A motywacja tym większa, że w okolicach naszej ulubionej łąki ktoś znalazł kosz prawdziwków. 

Kościół parafialny


Dołączam zdjęcia z ostatnich październikowych dni. Droga do nowego domu jest wyjątkowo fotogeniczna. Miłego weekendu!
Słówko na dziś to RIPOSARE czyli ODPOCZYWAĆ

Pociąg z Florencji wjedzie na tor .....

2 komentarze:

  1. Widoki piękne, zwłaszcza te z okna. My z okien na pietrze mamy widok na zatokę oceanu. Kiedyś marzyłam, żeby mieszkać nad morzem, nie wiedziałam, że "wywieje" mnie nad ocean.
    Miłego mieszkania w nowym domku!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję:) Hmmm ocean:) Brzmi imponująco!

    OdpowiedzUsuń

Drukuj