czwartek, 27 czerwca 2013


Stare fotografie mają w sobie magię i niepowtarzalny urok, coś w nich jest szczególnego... Kiedy Mario odnalazł u mamy swój album z czasów młodości, nie mogłam się doczekać by go zobaczyć. A gdy już w końcu go obejrzałam, z wrażenia zapomniałam zrobić zdjęcia. A szkoda, bo to nie jest zwykły album, to raczej pamiątkowa książka młodego chłopaka, pełna różnych fotografii, zapisków, wspomnień. Oglądałam ją z prawdziwym namaszczeniem.


Uwielbiam słuchać opowieści o zamierzchłych czasach, a Włochy minionego wieku to mój ulubiony temat. Kiedy Mario wspomina lata swojej młodości i pobyt w Palermo słucham jak zaczarowana. I już nie mogę doczekać się nowych historii, które za chwilę wypełnią mój toskański notes.



  
Inne życie, inne czasy, inne Włochy ... Tyle fascynujących historii jeszcze do opowiedzenia i do spisania!

Zdjęcia do tego artykułu udostępnił mi Mario, oczywiście wraz ze zgodą na ich publikację.

Słówko na dziś - to GIOVANE - czyli MŁODY/A

1 komentarz:

  1. Fajne zdjęcia. Tak jakoś miło na duszy się robi. Tu racja - stare zdjęcia mają w sobie magię. Poza tym rewelacyjne główne zdjęcie w nagłówku.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj