środa, 15 maja 2013


Zimni ogrodnicy - tradycji stało się zadość. Weekend pogodowo do udanych nie należał, miejmy nadzieję, że nadchodzący będzie ładny.
Tak czy inaczej wybraliśmy się na krótki spacer. Właściwie nawet nie taki krótki, bo Łazienki Warszawskie przeszliśmy wszerz i wzdłuż. I Pałac na wodzie i Chopin i gofry i najbardziej odludne alejki.




- Mamo mogę zrobić zdjęcie gęsi? - pyta Mikołaj.
- Jakiej gęsi? - rozglądamy się wszyscy dookoła.
- No tej na łódce. - Pokazuje rączką.
Wybuchamy śmiechem! Podaję Mikołajowi aparat. Ten się przymierza, patrzy, głowę przechyla i w końcu mówi zawiedziony:
- Ale przecież ona jest sztuczna!!
- hahaha sztuczna! Pewnie, że sztuczna  i do tego nie ona, a on. To sztuczny łabędź na dziobie łódki zwanej gondolą!



Nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że przynudzam pisząc o Chopinach, Łazienkach i gęsiach. To tylko rodzaj samoobrony przed smutkiem, który mnie dopada. Staram się nie dopuszczać do głosu tęsknoty, ale po kilku miesiącach to zaczyna mnie przerastać:(
  

Słówko na dziś: GĘŚ - czyli po włosku OCA:)

1 komentarz:

Drukuj