środa, 1 maja 2013


Jedna z najkrótszych i najłatwiejszych ścieżek w okolicach Marradi prowadzi do il Castellone, tak marradyjczycy zwą kamienną wieżę górującą nad miasteczkiem. Tu nie trzeba wielkiego wtajemniczenia, nawet jeśli ktoś jest w tych okolicach pierwszy raz, nie sposób wieży nie zauważyć. Mimo, że usytuowana jest dość wysoko, zdaje się jednak być na wyciągnięcie ręki. 



Pierwszy raz do il Castellone poszliśmy sami - trochę "na czuja". Trafiliśmy bez problemów, po 40 minutach niezbyt forsownej wspinaczki, mogliśmy podziwiać panoramę okolicy z metalowego podestu, który okala budowlę. Przynieśliśmy wtedy ze sobą polską flagę, by zaznaczyć naszą obecność w tym miejscu. Wisiała przez kilka tygodni, póki wczesnojesienny wiatr nie zabrał jej ze sobą. 





Wracaliśmy w to miejsce kilka razy, zwykle ze znajomymi, którzy nas odwiedzali. W czasie jednej z wypraw towarzyszył nam Giancarlo, właściciel gospodarstwa agroturystycznego, w którym się wtedy zatrzymywaliśmy. Giancarlo opowiedział nam, że to nie jedyna taka wieża w tej okolicy, niestety niektóre popadły w ruinę, a inne są ukryte w lasach. Dopiero z tego miejsca mógł pokazać nam ruiny innej położonej dość blisko. Historia tego najmniej znanego skrawka Toskanii jest bardzo interesująca i sięga zamierzchłych czasów, ale o tym opowiem innym razem. 


Teraz Il Castellone stało się domem orłów, które składają tam swoje jaja. 
Nie wiem jak to możliwie, że o samej wieży nigdy nie wspominałam. Powinnam podziękować Nicole - córce naszych znajomych Massimo i Cristiny, co też niniejszym czynię. To jej zdjęcia z wiosennego spaceru natchnęły mnie do tego artykułu. GRAZIE NICOLE! 

Nicole - autorka zdjęć do dzisiejszego artykułu:)

1 komentarz:

  1. Ależ tam pięknie! :-) Uwielbiam takie klimaty. Z niecierpliwością będę czekać na historię tego miejsca ;-) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj