czwartek, 14 marca 2013

Zwykle nie piszę okazjonalnych postów, związanych z konkretnym dniem, a chyba jednak powinnam, bo dzięki temu moglibyście poznać więcej włoskich zwyczajów, tradycji. I tak z ostatnich "uciekł" mi tłusty czwartek z pączkami i cały karnawał czy chociażby Dzień Kobiet.  Kto we Włoszech bywa tylko na wakacjach, sporadycznie być może nieświadomy jest podobieństwa między naszymi krajami. Zacznijmy więc od karnawałowych słodkości...



Nie tylko my jedni mamy pączki i faworki. W Italii pączki to "bomboloni" i nieco różnią się w smaku od naszych polskich, odpowiednik faworków natomiast to chiacchiere, które znane są w całych Włoszech i chyba w każdym regionie występują pod inną nazwą, w Toskanii nazywają się "cenci". 
Ja uraczyłam w tym roku rodzinę na dwa sposoby, skoro jedną nogą tu, jedną tam, to były i małe pączusie po polsku i inne z akcentem włoskim na bazie ricotty. Za faworki się nie biorę, bo mistrza, jakim jest moja Mama, nikt nie przebije:)      


A jak to jest z Dniem Kobiet? To przecież międzynarodowe święto, więc obchodzone jest również w Italii. I tam, tak jak i u nas, jedni świętują, inni się śmieją i ironizują. Ja w odróżnieniu od większości wcale się na nie nie boczę, każdy pretekst jest dobry do okazania nam uwielbienia, z wielką radością przyjęłam i kwiatek i życzenia i książkę. U nas kwiatkiem na Dzień Kobiet jest tulipan, kiedyś goździk, a na Półwyspie Apenińskim wręcza się kobietom bukiety żółtej mimozy:) 


I jeszcze tak trochę przy okazji mówienia o podobieństwach... Czy wiecie, że hymny polski i włoski są jedynym przypadkiem na świecie gdzie nawzajem wspominamy o sobie? W hymnie polskim śpiewamy "... z ziemi włoskiej do Polski..." a Włosi w swoim śpiewają "... Già l'Aquila d'Austria, le penne ha perdute il sangue d'Italia il sangue polacco bevè col cosacco ma il cor le bruciò..." ("... Już Austriacki orzeł stracił swe pióra, krew włoską, krew polską pił wraz z Kozakiem lecz wypaliła mu serce...").

Słówko dzisiejsze:  I FIORI - KWIATY

2 komentarze:

  1. No proszę. Nie miałam pojęcia o tym podobieństwie w hymnach. Miło się dowiedzieć :-) Ja też lubię Dzień Kobiet ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faworki rules:))) Wiadomo kto :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj