niedziela, 14 października 2012


Dziś mi się nie chce pisać o Puglii, bo dziś za bardzo tęsknię za domem... Za okrągłym stołem, za wieczorami przy nim, za kominkiem, za kanapą, za fioletowym kocem, za brakiem zasięgu telefonu, za toskańskim powietrzem... Założyłabym kalosze, poszłabym na spacer na pole, schowałabym się w mgle, która dziś kładzie się na wzgórzach albo pojechałabym do Tiny na kawę, może do Francesco na kieliszek wina.... Brakuje mi tego ciepła, które czuje się w środku...  



Brakuje mi światła, tysiąca odcieni kolorów... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj